OBELISK PAMIĘCI
Piosenka "Bratnie serca"  powstała nad przepięknym jeziorem  Lubiąż w Lubniewicach.

Słowa napisał dh. Jan Jurgiewicz a muzykę skomponował dh Marcin Lewandowski. Piosenka została nagrana w TB studio w wykonaniu zespołu  TEQUILABAND

Nasza Piosenka


Na wniosek kapituły Medalu Rzeczypospolitej Mosińskiej Rada Miejska w Mosinie przyznała Kręgowi  Instruktorskiemu T.W.A. "Elita"  przy Hufcu ZHP Mosina
Medal Rzeczypospolitej Mosińskiej.
MEDAL
RZECZYPOSPOLITEJ MOSIŃSKIEJ

Preferowana przeglądarka Firefox !



Przyjaźń należy pielęgnować podobnie jak Miłość, gdyż nie pielęgnowana przemija bezpowrotnie jak zwiędły kwiat - tylko do BIO. JJ


Migawki ze spotkania Kręgu i Przyjaciół nad przepięknym jeziorem Strykowskim w Sapowicach

Letnie porządki na cmentarzu

Letnie porządki przy obelisku

Pozdrowienia z życzeniami zdrowia dla przyjaciół spoza granic Miasta i Gminy oraz Kraju. Kochani okażmy gorące serca i wspierajmy UKRAINĘ. 24 lutego 2022 r. stała się rzecz straszna - bo wojna to coś najgorszego co może spotkać naród! 

 


Tegoroczną Majówkę spędziliśmy na ziemi Łęczyckiej i w mieście Łodzi.

Było to dla nas (no może niektórych z nas) dużeee wyzwanie. Daliśmy jednak wszyscy radę i w wyśmienitych humorach wróciliśmy w domowe pielesza. Wrażenia pozostaną na zawsze i do następnego razu. Majówkę tradycyjnie przygotowała dh. Danusia, za co wielkie uznanie od wszystkich uczestników.


Dostalismy zaproszenie na 35-lecie Mosińskiego Klubu  Żeglarskiego, które odbędzie się 13.06.26 r. na przystani w Dymaczewie. Oczywiście skorzystaliśmy z zaproszenia i pojawiliśmy się prawie wszyscy na przystani. Wcześniej przygotowaliśmy występ artystyczny w postaci szanty pod tytułem "Dziki włóczęga", przy  której akompaniował nam Andrzej oraz pomagała Kinia. Po złożeniu życzeń przez Dankę i wręczeniu pamiątkowej  busoli, skosztowaliśmy przepysznego tortu urodzinoweg
po którym udaliśmy się na szantowy koncert w wykonaniu zespołu ZREFOWANI. Nie obyło się bez tańców. Było wspaniale - do następnych rocznic. 

Miałem przyjemność być przez tydzień na obozie w Łukęcinie. Niezatarte wspomnienia pozostaną ze mną do końca mych dni. Jak zwykle atmosfera na obozie była wspaniała mimo że czasami popadało, uśmiechnięte buzie mówiły za siebie. Dzięki  doświadczonej kadrze wszystko działało jak w szwajcarskim zegarku. Posiłki jak to na każdym obozie organizowanym przez Krąg były bardzo smaczne i nierzadko obfitowały w dokładki. Podobno, jak obozowe wieści niosły, to już ma być ostatni obóz w Łukęcinie. Czy na pewno? Czas pokaże! (zapraszam na krótką migawkę z obozu).